Strona g³ówna

Rytmy lata: "Oparlam sie o ogrodzenie" / "bede bral cie w ..."


nie bylo mnie tu troche .... a tak wiele sie wydarzylo ahhhh ......
Mk z Sonia przybyly, zobaczyly i obkupily sie w Irl ..... na urodziny przyjechala rowniez Ewcia K., bylo seryjnie milo :) .....
po ich wyjedzie firma wyslala mnie na pierwszy w zyciu prawdziwy business trip do Manchesteru na 2 dni .... lol,przeloty, hotel 4 gwiazdkowy, pieniadze na "drobne wydatki" .... poza tym mega fajna konferencja, kontakty itepe .....
no a w miedzy czasie przechodzilam etapy eliminacji i ..... dostalam awans ..... od lipca jestem team leaderem, wow :)  z 14 kandydatow 3 dostalo prace ..... w ogole coaching sam w sobie mi sie mega podoba, strasznie duze wyzwanie, dzienne problemy ale ... jest warto ..... wiec generalnie 2008  jest wciaz rokiem zmian !!!!!! .... w dodatku ktos mi powiedzial, ze jestem jakis ewenementem i idealem dla tej osoby, wlasnie przez to jak zyje i co robie w Irl .... oh well, wezme to za komplement, chociaz, jak niektorzy wiedza, ciezko mi przychodzi akceptacja komplementow ........
sierpien tez byl na wysokich obrotach, wizyta w Walii, potem dlugi weekend u Claire w Londynie, a 3 dni pozniej wyjazd do PL .... do tej pory dochodze do siebie .... zmeczenie sie jednak daje we znaki ...
w PL tez bylo super, ale jak zwykle za krotko ..... urodzinki Marzenki (hihihi), fruwajace bilety, miotla w ruchu, ogromne butelki wina musujacego, no i "oparla sie o ogrodzenie" ............... Costa del Turawa (hihihi), ptysie, podomka, Krycha, kolejny nieuday zamach na zycie Bogusia, sranki przytulanki, upadki, zmienianie orientacji, znikajace samochody, pierscionki (drogie) z Apart'a, ciepla wodka i "bede bral cie w aucie" ......... seryjnie imprezy panstwa R. zawsze byly fajne, ale zmiana na plener chyba wszystkim obecnym sluzyla .... bylo po prostu duzo bardziej na relaksie, wszysce sie mega rozluznili ... ale brakowalo nam stalych bywalcow !!!! ......
no wiec teraz powrot do rzeczywistosci ..... i pora na refleksje o zyciu .... i duperelach ...... rozmyslania o tym, czego chce, co musze, czego potrzebuje ..... za wiele znakow zapytania, natomiast niewiele odpowiedzi ...... i jakas pustka w sercu .....
ahhhhh .....
mam natomiast nadzieje, ze tym, ktorym moglam, to pomoglam ..... wiem, ze rozmowa to niewiele, ale czasem moze duzo zmienic ....... wiec licze, ze sie w jakims stopniu przysluzylam :)

na chwile obecna - to tyle ... ale wroce !


konioosh 2008-09-07 19:41:31
skomentuj (0)